MARIHUANA I TŁUSZCZ RYBI POMOGĄ W ŻYWIENIU CHORYCH NA RAKA

U chorych na raka zastosowanie marihuany oraz tłuszczu rybiego może sprawić, że ryzyko wychudzenia przy raku będzie mniejsze.

Utrata apetytu to bardzo często duży problem u ludzi chorych na raka. Jednocześnie szuka się więc sposobów na to, by sobie jakoś z tym poradzić. Okazuje się bowiem, że jedzeniowstręt to problem u osób, które przyjmują chemioterapię. Osoby chore bardzo często są niedożywione, szybko chudną, tracąc masę mięśniową. Co za tym idzie zaczynają odczuwać przewlekłe zmęczenie i niestety będą słabiej reagować na terapię i przez to pojawiać się będą jeszcze inne niekorzystne sytuacje z tym związane. Często wprowadza się posiłki dożylnie, ponieważ nie ma innej możliwości, by rozwiązać ten problem. Dlatego przeprowadzone zostały badania, w których osobom w trakcie chemioterapii zaczęto podawać nieduże ilości aktywnego składnika marihuany. W związku z tym okazało się, że osoby, które przyjmowały THC aż w 55% odnotowały wzrost zainteresowania jedzeniem. Natomiast w drugiej grupie taki wzrost odnotowany został jedynie u 10% pacjentów. u osób chorych, które były leczone aktywnym składnikiem marihuany odnotowano wzrost apetyty u u żadnego z nich nie odnotowano spadku tego apetytu. Natomiast u osób, które przyjmowały placebo tylko u 30% odnotowano wzrost apetytu a jego osłabienie pojawiło się aż u 20%.

Poprawa apetytu u chorych Autorzy tych badań oczywiście mówią także o tym, że są to jednak dopiero pierwsze takie badania i cały czas trzeba prowadzić dalsze, by potwierdzić te wyniki. Mówi się, że konieczne są dużo szerzej zakrojone badania, które mogłyby potwierdzić postawione przez badaczy tezy. Dodatkowe badania wykazały również, że także przyjmowanie tłuszczu rybiego pozytywnie wpływało na osoby chore. U wielu z nich codzienne spożywanie tego tłuszczu zatrzymało gwałtowne chudnięcie, które było związane z rakiem płuc i przyjmowaniem chemioterapii. W okresie prowadzonego leczenia16 z 40 wszystkich osób objętych badaniem spożywało tłuszcz rybi. Jak się potem okazało, właśnie te osoby utrzymały dzięki niemu masę ciała. Natomiast chorzy z drugiej grupy schudli średnio ponad 2 kg. Ponadto u większości pacjentów, którzy przyjmowali kwas eikozapentaenowy masa mięśniowa się nie zmieniła albo wzrosłą. Natomiast w przypadku drugiej grupy okazało się, że masa mięśniowa znacząco zmalała. Badacze mówią o tym, że ten związek będzie można stosować spokojnie u tych wszystkich osób, które są zagrożone niedożywieniem w związku z chorobą nowotworową. Produkt powinien także sprawdzić się w przypadku osób starszych.